Latest Posts

Trudna miłość...

By 05:28



Miłość jest, a przynajmniej powinna być bezwarunkowa. Kocha się za to jakimi ludźmi jesteśmy, a nie za to jakimi autami jeździmy lub czy posiadamy torbę znanego projektanta. Tak wyobrażała sobie miłość Kasia. Kasia to dwudziestojednoletnia studentka prawa która opisuje siebie jako niepoprawną romantyczkę. Tak ! W końcu przyznaje się do tego. Jakiś czas temu bardzo wstydziła się tego, gdyż to kojarzyło jej się z kruchością i zbytnią wrażliwością. Teraz rozumie że wrażliwość jest pięknym darem. Dzięki niej może zrozumieć o wiele więcej, oraz o wiele więcej doświadczyć. Dwa lata temu u Kasi zdiagnozowano depresję. Pewnego dnia Kasia nie potrafiła wstać z łóżka. Jej ciało i nogi odmówiły posłuszeństwa. Nie wiedziała co się dzieje. Czuła się fatalnie. Czuła się jakby była gdzieś z boku, czuła że nie jest sobą. Tego dnia postanowiła, że pozostanie w łóżku. Myślała, że to chwilowe zmęczenie i że musi po prostu odpocząć, więc oznajmiła siostrze i mamie że dziś nie idzie na uczelnie. Mama Kasi i siostra były zaskoczone jej zachowaniem. Kasia zawsze wesoła i energetyczna osoba w przeszłości pomimo dolegliwości nigdy nie rezygnowała z różnych aktywności. Jednakże stwierdziły że to na pewno nic poważnego. Kasia przeleżała w łóżku cały dzień. Nic nie zjadła bo nie miała apetytu, nie wstała nawet do łazienki, gdyż większość czasu przespała. Zignorowała to. Niestety drugi dzień i kolejne dni były podobne. Nie potrafiła już funkcjonować tak jak dotychczas. Na przemian męczyła ją bezsenność z nadmierną sennością, brakiem apetytu. Często płakała i miewała myśli samobójcze. Wtedy postanowiła udać się do psychiatry. Dopiero po kilku miesiącach leczenia Kasia mogła powrócić do codziennego życia, do nauki do przyjaciół. Każdy krok naprzód był dla niej trudny, ale nie poddawała się. Skończyła z opóźnieniem liceum i dostała się na studia. Poznała mnóstwo ciekawych ludzi. Wbrew przekonaniom jej matki dobrze poradziła sobie z nauką. Znajdowała również czas na spotkania ze znajomymi. Któregoś dnia poznała Michała. Michał był wtedy świeżo upieczonym magistrem ekonomi. Obydwoje szybko się polubili i zaprzyjaźnili. Z dnia na dzień spędzali ze sobą coraz więcej czasu. Kasia wreszcie czuła się dobrze. Czuła że żyje, że może wszystko. Miała nadzieje że to co najgorsze ma za sobą.  Michał wiedział o chorobie Kasi. Powiedziała mu o niej już na trzecim spotkaniu. Nie chciała niczego przed nim ukrywać mimo, że bała się, iż ją odrzuci. Była zdumiona reakcją Michała, który powiedział że mu to nie przeszkadza i że pokochał ją od pierwszego wejrzenia. Kasia była wtedy najszczęśliwszą osobą na świecie. Płakała ze szczęścia, nie mogła przestać się uśmiechać. Myślała że nareszcie los się do niej uśmiechnął. Tak w radości upływały Kasi kolejne tygodnie i miesiące. Z czasem przyszła jesień, a wraz z nią gorsze samopoczucie. Bezsenność, która powodowała że Kasia nie mogła się na niczym skupić, chodziła ciągle zmęczona. Dodatkowo wszystko ją denerwowało i złościło. Miewała duże huśtawki nastroju. Relacja z Michałem również uległa pogorszeniu. Kasia nie miała ochoty spotykać się z nim tak często jak przedtem. Jeśli do spotkania doszło to wolała by odbywało się w domu, gdyż jak mówiła nie ma ochoty przebywać wśród ludzi. Dawna radość w oczach Kasi znikła. Coraz częściej doświadczała stanów lękowych, a myśli samobójcze wróciły. Znów nadchodziły dni w których nie była w stanie opuścić łóżka. Płakała całymi dniami i była rozdrażniona. Zaniedbywała nie tylko zajęcia na uczelni, ale również swoje relacje z innymi, a w tym z Michałem. Cały czas wyrzucała sobie że jest beznadziejna, że nie umie utrzymać tego związku oraz to że nie potrafi poświęcić Michałowi wystarczającej ilości czasu. Przez te wyrzuty czuła się jeszcze gorzej. Kasia czuła że oddalają się wzajemnie od siebie. Z początku nie chciała w to uwierzyć. Jednakże dostrzegała to coraz to wyraźniej. To już nie był dawny Michał który w momentach załamania pocieszał ją i wspierał na każdym kroku. Teraz nie było go przy niej gdy najbardziej tego potrzebowała. Pewnego wieczoru Michał przyszedł do jej domu i powiedział ze nie dłużej tak nie potrafi, nie może i nie chce. Powiedział również że jest dla niego „emocjonalnym ciężarem” i nie jest w stanie zaakceptować tego, iż jest chora na depresje w której zdarzają się dni lepsze i dni gorsze zwane remisją czyli powrotem objawów. Był to duży cios dla Kasi. Przeczuwała ze ich związek jest już przeszłością jednakże nie spodziewała się takich słów od Michała. Po całej tej sytuacji Kasia była w rozsypce. Płakała bezustannie i próbowała popełnić samobójstwo. Gdyby mama i siostra nie były przy niej w tamtym czasie lekarze zapewne nie zdążyliby uratować Kasi. Na dwa miesiące Kasia pozostała w szpitalu, gdyż jej stan był ciężki,  prawdopodobieństwo podjęcia ponownej próby samobójczej było bardzo duże. Po terapii farmakologicznej i psychologicznej po trzech miesiącach Kasia powróciła na studia i do swojej codzienności. Czuła się o wiele lepiej. Wsparcie rodziny i psychologa przywróciło jej uśmiech i wiarę w siebie, w to że jest silna i wiarę w miłość którą otrzymała nie od Michała, a od najbliższych. Był to dla niej czas w którym przekonała się czym jest prawdziwa miłość. Uwierzyła w nią. W miłość. Taką bezwarunkową. W miłość która akceptuje wszystkie Twoje wady i ułomności. W miłość która, gdy tylko jest potrafi przezwyciężyć wszystko. Miłość nie zawsze bywa łatwa. Czasem bardzo trudna, ale gdy jest potrafi zdziałać cuda ! I takiej miłości, która akceptuje wszystko i nie boi się przeszkód napotykanych na drodze życzę nam wszystkim. 

Autor: Joanna Włodarska
Wykorzystana grafika:
Tytuł:, eye-1210172_960_720 Autor: bykst , Licencja: domena publiczna

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Wspaniały tekst. Doświadczyłam czegoś podobnego co Kasia...

    OdpowiedzUsuń

//]]>